MOJE CELE – 15 PUNKTÓW

FILM: Zapowiedź

Jeżeli miałbym wskazać miasto, które mnie inspiruje, byłoby to hiszpańskie Bilbao. Bilbao jest bardzo podobne do Szczecina (podobna liczba mieszkańców i nadwodne tereny, port). Na początku lat 90. ubiegłego wieku Bilbao borykało się z jeszcze większymi problemami niż my po upadku stoczni. Tam nastroje wśród mieszkańców były zdecydowanie bardziej pesymistycznie. Władze Bilbao jednak nie poddały się i przedstawiły jasną wizję rozwoju, którą konsekwentnie realizowały. Obecnie stolica baskijskiej prowincji Bizkaia to wzór miasta metropolitalnego.

W nowej kadencji musimy zmierzyć się, ze zjawiskiem rozlewania się miasta (suburbanizacji). Rozproszenie zabudowy generuje dodatkowe koszty dla miast (np. budowa nowych dróg, szkół, obiektów kultury, sportu i rekreacji, obsługa komunikacyjna). Jak wyjaśnia profesor Zbigniew Paszkowski z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego, rozrzucona zabudowa powoduje, że planowanie dróg czy innych inwestycji komunalnych jest utrudnione lub niemożliwe.

Prawidłowym kierunkiem rozwoju powinno być „compact city”, a więc miasto zwarte, które rozwija się do wewnątrz. Proszę zauważyć, że Barcelona liczy 1,6 mln mieszkańców), a zajmuje trzykrotnie mniejszą powierzchnię niż Szczecin (407 tys. mieszkańców).

Rok temu byłem na ogłoszeniu wyników konkursu architektoniczno-urbanistycznego na zagospodarowanie Łasztowni i wysp Międzyodrza. Długo czekałem na ten moment. Wybrano dobrą i odważną wizję – ma być dużo zieleni, przestrzeń dla ludzi, a nie aut oraz ciekawa architektura z emblematyczną budowlą na cyplu Łasztowi. Chciałbym, żeby ta wizja była konsekwentnie realizowana, i jako radny będę do tego dążył. Kluczowa w tym momencie jest odpowiednia zmiana planów zagospodarowania przestrzennego. 

Chciałbym Państwu przedstawić 15 konkretnych punktów, którymi zajmę się jako radny. Bez ściemy i lania wody.

Jeżeli zostanę radnym, będę dążył do…:

 

REWITALIZACJA

Niedawna nowelizacja ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami daje nam możliwość dofinansowania remontu kamienic, które są ujęte w gminnej ewidencji zabytków (dotąd taka możliwość istniała tylko wobec obiektów wpisanych do rejestru zabytków). To przełom, bo zdecydowana większość naszych kamienic ujęta jest właśnie w gminnej ewidencji zabytków. 1. Jeżeli zostanę radnym, będę dążył do utworzenia kompleksowego programu zakładającego remonty kamienic.

Po wspomnianej nowelizacji nieco na znaczeniu spadła rola Gminnego Programu Rewitalizacji. Dotąd jego główną zaletą była właśnie możliwość przyznania dotacji na remonty kamienic, które nie są ujęte w rejestrze zabytków. Należy pamiętać, że istotą procesu rewitalizacji jest człowiek. Dzięki Gminnemu Programowi Rewitalizacji będziemy mogli korzystać z wielu nowych narzędzi, które sprawią, że proces rewitalizacji będzie ukierunkowany na zmiany o charakterze społecznym i inwestycyjnym: a) brak fasadowych konsultacji społecznych, b) aktywizacja mieszkańców podczas zamówień publicznych, c) miejscowy plan rewitalizacji, d) umowa urbanistyczna dzięki której inwestor zobowiązuje się do realizacji celu społecznego, np. budowy terenów zielonych, drogi publicznej, e) prawo pierwokupu, f) możliwość zatrzymania przez miasto ważnych nieruchomości, g) unikniecie sytuacji, w której część współwłaścicieli blokuje remont kamienic. 2. Jeżeli zostanę radnym, będę dążył do przyjęcia Gminnego Programu Rewitalizacji.

POLITYKA TRANSPORTOWA

„Rozwinięte miasto to nie takie, w którym biedni mają samochody, a takie, w którym nawet bogaci jeżdżą komunikacją miejską”. To słowa Enrique Penalosy, burmistrza Bogoty, który zmienił stolicę Kolumbii z miasta o niskiej jakości życia, w miasto, które stało się wzorem do naśladowania dla innych.

Niestety, nasza polityka transportowa (a właściwie jej brak) zmierza w zgoła odmiennym kierunku, to jest utrwala XX-wieczny stereotyp, że używanie auta świadczy o wyższym statusie społecznym. Kierunek powinien być jasny: jeśli chcemy szybko przemieszczać się po mieście i mieć czyste powietrze, to należy postawić na efektywny transport publiczny, ścieżki rowerowe oraz pieszych. Tak robią inne miasta, na przykład Sadiq Khan, burmistrz Londynu, zamierza zmniejszyć o trzy miliony liczbę samochodów dojeżdżających do centrum, a Hamburg w ciągu 15-20 lat chce wyeliminować konieczność korzystania z samochodu.

Kluczową rolę odgrywa czas przejazdu. Jak wskazują badania firmy doradczej Conduent, 70 procent mieszkańców jest gotowych częściej korzystać z transportu publicznego, jeśli ten będzie pewniejszy.

3. Jeżeli zostanę radnym, będę dążył do tego, by: a) transport publiczny był szybki (postulat priorytetu przejazdu – autobusy, a nawet tramwaje często razem z samochodami stoją w korkach), b) przesiadki były dobrze zorganizowane (należy zsynchronizować rozkłady jazdy), c) taryfa biletowa była atrakcyjna (m.in. wprowadzenie taryfy przystankowej, likwidacja drogiej taryfy na autobusy pośpieszne), d) rozwiązać problem awaryjnych biletomatów, e) budować spójny system transportu publicznego (np. w dokumencie „Diagnoza stanu istniejącego Miasta Szczecin” wskazano, że kwartały w śródmieściu są odcięte od krwiobiegu komunikacji miejskiej), e) podróż była komfortowa (m.in. interpelowanie w sprawie czystości i klimatyzacji).

POMOC ZWIERZĘTOM

To dla mnie bardzo ważny postulat. Każdego roku rada miasta jest zobligowana do przyjęcia programu opieki nad bezdomnymi zwierzętami. Zazwyczaj polega to na metodzie „kopiuj, wklej”. Chciałbym to zmienić. Nasze miasto powinno przeznaczać więcej środków na pomoc lekarsko – weterynaryjną. Kilka miesięcy temu Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami informowało, że zabraknie środków na leczenie. To niedopuszczalna sytuacja. Należy także utworzyć całodobową opiekę weterynaryjną. 4. Jeżeli zostanę radnym, będę dążył do tego, by pomoc zwierzętom była dla miasta priorytetem, a osoby dokarmiające zwierzęta na osiedlach mogły liczyć na darmową karmę i wsparcie.

ŁAD PRZESTRZENNY

„Lex Deweloper” to potoczna nazwa ustawy o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących, która weszła w życie 22 sierpnia 2018 roku. Ustawa pozwala ominąć ustalenia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Dzięki ustawie deweloperzy mogą realizować inwestycje z pogwałceniem zapisów miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, co może doprowadzić do dewastacji przestrzeni publicznej oraz chaosu. Na przykład nowy blok będzie mógł powstać w miejscu parku, natomiast na terenie przeznaczonym pod budownictwo rodzinne będą mogły wyrosnąć wieżowce. Miasto jest więc zagrożone intensywną i niekontrolowaną zabudową. Zapisy ustawy umożliwią niczym nieograniczone rozlewanie się miasta, a rozproszenie zabudowy generuje dodatkowe koszty (np. budowa nowych dróg, szkół, obiektów kultury, sportu i rekreacji, obsługa komunikacyjna).

Jednocześnie zapisy ustawy pozwalają ograniczyć negatywne skutki działania „Lex Deweloper”. Nowe prawo daje możliwość opracowania tzw. Lokalnych Standardów Urbanistycznych. Przepisy pozwalają na kształtowanie ładu w mieście, ale tylko do pewnego stopnia. Radni mogą zwiększyć lub zmniejszyć określone w ustawie wymogi, ale tyko (albo aż) do 50 procent założonych wskaźników. Standardy dotyczą na przykład dopuszczalnej wysokości obiektów, dostępu do infrastruktury, odległości od obiektów publicznych i zieleni, kwestii parkingowych oraz dostępności do szkół, a także przedszkoli. 5. Jeżeli zostanę radnym, będę dążył do przyjęcia Lokalnych Standardów Urbanistycznych.  

Będę dążył także do uporządkowania chaosu reklamowego. Trzeba opracować nową uchwałę krajobrazową, która skutecznie rozwiąże ten problem. Nie chcę likwidacji reklam, chcę je uporządkować – umożliwiają to przepisy z 2015 roku, które pozwalają na wprowadzenie uchwały w sprawie lokalizacji reklam, obiektów małej architektury i ogrodzeń (tzw. uchwała krajobrazowa, uchwała reklamowa, kodeks krajobrazowy). 6. Jeżeli zostanę radnym, będę dążył do przyjęcia efektywnej uchwały reklamowej. Ale to nie koniec, nowe przepisy umożliwiają także ustalenie opłaty reklamowej. 7. Jeżeli zostanę rannym, będę dążył do ustalenia opłaty od  umieszczonych tablic reklamowych i urządzeń reklamowych. Roczny zysk z tego tytułu może wynieść kilkanaście milionów złotych – chciałbym, aby uzyskane w ten sposób środki zasiliły wcześniej utworzony program dotujący remonty kamienic.

„KOPENHAGIZUJMY” SZCZECIN!

W 2017 roku brałem udział w świetnej debacie „Architektura niezrównoważona – dyskusja wokół książki”. Bogna Świątkowska opowiadała o tym jak Jan Christiansen, naczelny architekt Kopenhagi w latach 2001-2010, zmienił Kopenhagę z miasta o niezbyt wysokiej jakości przestrzeni publicznej, w miasto, które nie schodzi z czołowych miejsc rankingów miast najlepiej urządzonych na świecie. Jaki jest więc jego przepis na sukces?

-W polskim prawie nie ma żadnej przeszkody, aby zastosować „metodę kopenhaską”. Polega ona na tym, że władze miasta powołują na stanowisku naczelnego architekta osobę, która jest wiarygodna w środowisku profesjonalistów-architektów i potrafi tak ustawić dyskusję ze wszystkimi innymi graczami miejskim (deweloperami, inwestorami), by głos miasta był ważny i słyszalny. Christiansen miał taką postawę. Druga rzecz: wszystkie inwestycje na terenie miasta odbywają się w procedurze konkursu. Wszystkie, również te, które dotyczą gruntów kupionych przez inwestorów prywatnych- wyjaśniała Bogna Świątkowska. – On powiedział, że dobra architektura kosztuje tyle samo co zła. Więc po co budować złą? – pytał z kolei prowadzący debatę Jędrzej Wijas, były radny.

Fakty mówią same za siebie, piesi i rowerzyści dają zarobić najwięcej, a likwidacja parkingów oraz zamykanie ulic dla samochodów sprzyjają lokalnej gospodarce.

Doskonale o tym pisze w „Walce o ulice” Janette Sadik-Khan, była komisarz do spraw transportu w Nowym Jorku, która za czasów burmistrza Michaela Bloomberga konsekwentnie zwężała ulice i poszerzała chodniki, czyli krótko mówiąc oddawała miasto ludziom. Udało się jej zamknąć dla ruchu aut część Times Square, co przyniosło wymierne korzyści. Konkret: Pearl Street Plaza, Brooklyn, 2006 rok. Plac jest zajęty samochodami, pieszych praktycznie nie ma. Rok później w tym miejscu powstaje „zielona wyspa” – ustawiono niewielkie drzewa, donice z kwiatami, stoliki, krzesła. Obroty sklepów i punktów usługowych wzrosły o 172 procent. I nie mówcie, że Szczecin to nie Nowy Jork, bo Sadik-Khan wielokrotnie słyszała, że Nowy Jork to nie Kopenhaga. Niebawem na ulicach pobliskiego Berlina rozpocznie się pilotażowa akcja dotycząca likwidacji miejsc postojowych. W ich miejscu pojawią się meble miejskie, na których każdy będzie mógł odpocząć, a także parkingi dla rowerów. Z kolei Kraków będzie testował „superbloki”, a więc miejsca, w których ruch samochodów jest mocno ograniczony.

8. Jeżeli zostanę radnym, będę dążył do jak największej współpracy środowiska architektów i urbanistów w procesie kształtowania miejskiej przestrzeni. Będę dążył do tego, by miasto organizowało realne, a nie iluzoryczne konkursy architektoniczne.

MIASTO OTWRATE I TOLERANCYJNE

Rozwój miasta to nie tylko remonty i nowe inwestycje. Miasto tworzą przede wszystkim ludzie, a kapitał społeczny jest istotnym czynnikiem wpływającym na rozwój społeczno-gospodarczy. Wśród trzech sił działających pozytywnie na miasta jest tolerancja. Miejsca otwarte są magnesem dla osób kreatywnych.

Badania na ten temat prowadził ekonomista Richard Florida (Cities and the Creative Class – Miasta, a klasa kreatywna), który za Jane Jacobs powtarza: miasta, które osiągają sukcesy gospodarcze, to miejsca, gdzie ludzie pochodzący praktycznie z wszelkich środowisk są mile widziani, a ich talent, energia i pomysły są wykorzystywane ku przyspieszeniu innowacji i zwiększaniu bogactwa regionu. Na przykład Gay Index okazał się niezwykle istotnym wskaźnikiem dla dalszych prac badawczych nad przyczynami przewagi regionalnej. – Miasta tolerancyjne, które tę przewagę posiadają, wygrywają, a te, które jej nie mają, przegrywają – zauważa Florida.

Zgodnie ze Strategią Rozwoju Szczecina z perspektywą do 2025 roku powinniśmy być miastem otwartym i tolerancyjnym. Ale to nie może być tylko pusta deklaracja. Najwyższy czas wdrożyć konkretne działania, które sprawią, że z każdym rokiem będziemy zbliżać się do założonego celu.

Jeżeli zostanę radnym zobowiązuje się, że będę dążył do przyjęcia 9. Uchwały na rzecz Równego Traktowania (miejska polityka zawierająca kierunki zmian i działań, które należy podjąć, by w przestrzeni naszego miasta wszyscy czuli się dobrze , a także bezpiecznie – niezależnie od płci, wieku, orientacji seksualnej, wyznania, koloru skóry, pochodzenia etnicznego i stopnia sprawności. Podobną uchwałę przyjął Gdańsk (Model na Rzecz Równego Traktowania) oraz 10. Szczecińskiej Karty Praw Osób LGBT+ (dokument będzie zakładał między innymi działania edukacyjne w szkołach, pomoc psychologiczno – prawną, wprowadzenie do szkół „Latarników”, a więc osób przygotowanych do pomocy osobom LGBT+ [projekt „Bezpieczna szkoła”], monitoring przestępstw, utworzenie hostelu interwencyjnego).

Miejsce Szczecina jest wśród europejskich metropolii, wśród miast otwartych i tolerancyjnych, koniec kropka.

KARTA SZCZECINIANINA – PŁAĆ PODATKI W SZCZECINIE!

Na dochody Szczecina składają się między innymi dotacje, subwencje, wpływy z podatków i opłat lokalnych, spadki, darowizny, ale także część podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT). Około pół miliarda złotych wpływa do budżetu naszego miasta z tytułu właśnie podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT). To około ¼ naszych dochodów. Im więcej osób płaci podatki w Szczecinie, tym więcej środków trafia do miejskiej kasy. 11. Jeżeli zostanę radnym, będę dążył do wprowadzenia „Karty szczecinianina” z licznymi ulgami i profitami (np. tańsze bilety miesięczne, tańsza strefa parkowania) dla osób, które wypełniając zeznanie podatkowe jako faktyczny adres zamieszkania wskażą Szczecin (żeby płacić podatki w Szczecinie nie trzeba być tutaj zameldowanym, wystarczy tutaj mieszkać).

PLAC KOŚCIUSZKI I OKOLICA DO NAPRAWY!

Lepiący się od brudu plac Kościuszki i okolica wymagają pilnej naprawy. To wstyd, że centrum naszego miasta tak wygląda. 12. Jeżeli zostanę radnym, będę dążył do objęcia tego terenu Specjalną Strefą Rewitalizacji, dzięki której będzie można zastosować wiele rozwiązań prawnych z zakresu gospodarki nieruchomościami (np. możliwość udzielania bonifikat przy sprzedaży bezprzetargowej, jeżeli jest ona sprzedawana na cele rewitalizacyjne, prawo pierwokupu, stawki procentowe opłat adiacenckich (opłata od wzrostu wartości nieruchomości) ponoszonych w związku z budową urządzeń infrastruktury technicznej , maksymalna stawka roczna podatku od określonych nieruchomości).

LOKALNY PROGRAM MIESZKANIOWY

Wg danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2030 roku Szczecin będzie liczył 380 tysięcy mieszkańców (dzisiaj liczy 407 tysięcy), a w 2050 roku już tylko 340 tysięcy. To oznacza, że Szczecin zaczął się masowo wyludniać. Grozi nam stopniowa degradacja. W wyludniających się ośrodkach słabnie wewnętrzny popyt, a młodzi ludzie uciekają do miast oferujących lepsze warunki do życia. Od dawna Szczecin powinien robić wszystko, żeby ten negatywny trend zatrzymać.

Jednym z istotnych elementów kompleksowej polityki mającej na celu przyciągnięcie młodych mógłby być lokalny program tanich mieszkań na wynajem. Idea jest prosta: osoby w wieku od 18 do 35 lat wpłacają relatywnie niską kaucję (np. będącą dwunastokrotnością miesięcznego czynszu) i wprowadzają się do mieszkania, które trzeba tylko umeblować. Opłaty jakie z tego tytułu ponoszą to czynsz, ale zdecydowanie niższy niż rynkowy oraz rachunki za media.

Nasze miasto jest w pierwszej piątce miast pod względem największej liczby mieszkań pustostanów (w 2016 roku było ich ponad 1200). Wyprzedzamy większe miasta, np. Kraków, Poznań i Gdańsk. Czas te mieszkania wyremontować i włączyć od miejskiego programu mieszkaniowego. W ten sposób zmniejszymy zjawisko suburbanizacji. 13. Jeżeli zostanę radnym, będę dążył do opracowania miejskiego programu mieszkaniowego.

PANEL OBYWATELSKI

Panel obywatelski to demokratyczny sposób podejmowania decyzji, ale w sposób mądry. Jak wskazuje dr Marcin Gerwin, specjalista do spraw partycypacji i zrównoważonego rozwoju, współorganizator panelu obywatelskiego w Gdańsku, zapewnia on możliwość przedyskutowania tematu, wysłuchania wszystkich zainteresowanych stron, a także zapoznania się ze stanowiskami ekspertek i ekspertów. Przyjmowane przez panel rekomendacje są więc przemyślane. To zupełnie inna jakość podejmowanych decyzji i doskonałe narzędzie do rozstrzygania spraw ważnych, aczkolwiek kontrowersyjnych.

Panel opiera się na reprezentatywnej grupie mieszkańców, a decyzja jest wypracowywana podczas merytorycznej debaty, w której uczestniczy grono eksperckie. Na końcu odbywa się głosowanie mieszkańców, które przy odpowiedniej większości jest wiążące dla władz miasta. Jak zauważa dr Gerwin, panel to „miasto w pigułce, a jego istotą jest to, że ostateczne rozwiązanie jest wybierane po zapoznaniu się z istotą poruszonego problemu i przeanalizowaniu rzeczowych argumentów.

Przed nami szereg ważnych tematów do omówienia, dlatego trzeba wypracować jak najlepszy sposób podejmowania decyzji, by mądrze, wykorzystując nasz potencjał, rozwijać miasto. 14. Jeżeli zostanę radnym, będę dążył do uruchomienia w naszym mieście panelu obywatelskiego.

KOLEJ DUŻYCH PRĘDKOŚCI SZCZECIN – WARSZAWA  

15. Jeżeli zostanę radnym, będę dążył do opracowania studium wykonalności Kolei Dużych Prędkości na odcinku Szczecin – Poznań. Raport PwC z 2011 roku wskazał, że wśród największych wyzwań Szczecina jest poprawa połączeń z resztą Polski. Ze względu na znaczne oddalenie i nieodpowiednią jakość infrastruktury, Szczecin cechuje najdłuższy łączny czas dojazdu najszybszymi pociągami do pięciu największych polskich miast. Trzeba to zmienić.

Reklamy
Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close